grafik

Grafik to ja. Nie graficzka, nie projektantka, nie koderka, nie detepo…. nieee. Grafik. Chciałam być grafikiem wiele, wiele lat temu, gdy jeszcze nie było innych graficzek, niż te 8-bitowe na stronach internetowych. Gdy skończyłam studium grafiki i odebrałam swoje pierwsze wizytówki, na których było napisane: eliza luty, grafik, to pękałam ze szczęścia, bo oto mogłam już być, kim chciałam być. Przynajmniej na papierze. Bo bycie grafikiem nie było łatwe, zwłaszcza na wysokich obcasach. Za wersją papierową przyszły kolejne lata nauki, testów, błędów, porażek i sukcesów. Zaraz za papierem pojawiła się mobilna wersja mnie i tam też byłam grafikiem. I szczerze mówiąc, wciąż nie chcę być nikim innym.



Obecnie jestem związana z Wydawnictwem Otwartym, ale lubię sobie popracować nocami. Lubię wyzwania, lubię mierzyć się z nowinkami, chociaż jestem grafikiem starej daty – co oznacza, że ogarnę kompleksowo cały projekt. Opracuję koncepcję graficzną i typograficzną. Ogarnę, papiery, uszlachetnienia, dtp, ilustracje, retusz i przygotowanie do druku i na wszelki wypadek pojadę do drukarni, by upewnić się, że wszystko będzie super. To samo przy projektach internetowych, dam sobie radę z całym projektem, zakodowaniem strony, skonfigurowaniem serwera i czy instalacją wordpress’a. A jak czegoś nie wiem, to się dowiem. A jak trzeba to znajdę sobie właściwych ludzi, którzy zrobią coś szybciej niż ja. Bo to jest najfajniejsze w byciu grafikiem – ciągłe poznawanie nowych rzeczy i podążanie za zmianą. I czasami można samemu być zmianą i „inspirować” innych. I wcale nie trzeba się siłować z materią.

I edycja projektu „Kobiety Krakowa”, 2018, fot. Barbara Bogacka

Do każdej pracy znajdziesz właściwego grafika.


Chcesz do mnie napisać? To jest mój mail: projekty@pixelle.pl

Znajdziesz mnie też na portalach społecznościowych, ale zaznaczam, że jestem dostępna tylko, gdy pracuję przy komputerze stacjonarnym.

instagramfacebook